K&P REPTILES
 
kolekcja GALERIA opisy gatunków artykuły 
start o nas nowości kontakt OFERTA


  powrót - artykuły





autor: Karolina Zabłocka Karla

Jak poradzić sobie z nie jedzącym wężem?

część druga - Postępowanie z niejadkiem



Co zrobić, kiedy wąż nie je:

* Sprawdzić warunki w terrarium oraz wynieść węże królewskie i osobniki przeciwnej płci do innego pomieszczenia.
* Zmienić sposób karmienia (wężom nocnym podaje się pokarm wieczorem i zostawia do rana, dziennym podaje rano i zostawia do wieczora; czasem trzeba kawałkiem materiału zasłonić terrarium lub pudełko, w którym jest wąż ze swoim obiadem, żeby zapewnić mu spokój).
* Podać posiłek w małym, ciemnym pudełku (można je wstawić na czas karmienia do terrarium).
* Zmienić rodzaj pokarmu (gatunek – zamiast myszy podać szczura, myszoskoczka, chomika, kurczaka, nawet jaszczurkę [warto sprawdzić, co dany wąż je w naturze]; wielkość – czasem wąż woli mniejszą lub większą ofiarę; formę – jeśli nie je mrożonych podać żywe lub świeżo zabite, jeśli nie je żywych, podać martwe lub świeżo zabite – mrożone ogrzać! Zwłaszcza głowę, która rozmraża się najdłużej; kolor – zamiast białych podać ciemno umaszczone, rzadko odwrotnie).
* Spróbować nie dotykać pokarmu przed podaniem.
* Zanieść do weterynarza i przebadać pod kątem pasożytów lub urazów.
* Przed karmieniem ogrzać węża w rękach (dodaje energii).


Jeśli jednak żadna z powyższych prostych czynności nie działa, ZANIM zdecydujemy się na karmienie przymusowe, można spróbować różnych trików. Wystarczająco często są skuteczne, żeby nie zawracać sobie i wężowi głowy przemocą.

* Łysego oseska można spróbować "nasiąknąć" dorosłym zapachem, np. przez potarcie go o dorosłą mysz (zwłaszcza samca) lub wytarzanie w zużytej mysiej ściółce.

* Dla wzmocnienia zapachu również stosuje się metodę po angielsku zwaną braining, która polega na otwarciu (np. ostrym nożem) głowy martwego pokarmu i rozmazaniu po głowie zawartości (nieciekawie brzmi, ale bardzo często się sprawdza).

* Wzmocnić zapach można w jeszcze jeden sposób – poprzez rozmrożenie i powtórne zamrożenie pokarmu; mocniejszy zapach ma również pokarm mrożony dłużej (kilka miesięcy lub, jeśli przechowywany bez dostępu powietrza, 1-1,5 roku).

* Zmienić zapach pokarmu – przez potarcie o osobnika innego gatunku (szczura, myszoskoczka, chomika, szczególnie skuteczne jest wykorzystanie jaszczurek [np. anolisów] lub ptaków [mogą być zamrożone i rozmrażane wielokrotnie, kiedy są potrzebne]). Można też umieścić fragment skóry lub wylinki jaszczurki na głowie i grzbiecie gryzonia.

* Wykąpać pokarm w kurzym rosole, lub posmarować kurzym tłuszczem (oba sposoby podobno szczególnie skuteczne, polecane przez doświadczonych hodowców).

* Podekscytować węża – te niespokojne przy wyjmowaniu z terrarium wyjąć i potrzymać trochę na zewnątrz, te nie lubiące kąpieli (za wszelką cenę próbujące się wydostać z wanny) wykąpać, itd. Podekscytowany wąż może zjeść "siłą rozpędu". Przy osobnikach szczególnie nerwowych może to jednak odnieść odwrotny skutek.

* Podobny efekt – zdenerwowanie – daje umieszczenie węża w pudełku o małej powierzchni (np. w pudełku po margarynie ustawionym na najmniejszej ściance w przypadku maluchów) i wrzucenie jednego lub kilku żywych osesków (w przypadku trochę większych węży lepszy efekt daje wrzucenie tych już owłosionych (ale ślepych) – są bardziej ruchliwe, a wciąż za małe żeby zrobić wężowi krzywdę).

* Znam przypadek, kiedy hodowca nakłonił wężyki do jedzenia łamiąc zasadę karmienia każdego węża oddzielnie – konkurencja o pokarm prawdopodobnie może indukować chęć jedzenia. Oczywiście trzeba wtedy karmienie nadzorować, żeby rozdzielić węże, jeśli zaczną połykać tego samego gryzonia (może się to skończyć połknięciem jednego z nich przez drugiego – w ten sposób możemy stracić obydwa węże).

* Jeśli już zupełnie nic nie skutkuje (zwłaszcza w okresie zimowym, ale nie tylko) można węża przezimować przez 2-3 tygodnie (tzn. obniżyć temperaturę, niekoniecznie bardzo radykalnie, zgasić światło, zapewnić święty spokój). Często węże wychodzące z hibernacji stają się zaskakująco żarłoczne.

* W przypadku całego lęgu upartych (długotrwałych) niejadków (lub dużej jego części) w następnym sezonie lęgowym spróbować podać pokarm natychmiast po wykluciu młodych (sprawdzone przez jedną osobę). Mogą i tak nie zjeść, i nie będzie to nic szczególnie dziwnego, ale spróbować można, czemu nie. Należy również rozważyć niedopuszczanie do rozrodu osobników sprawiających kłopoty z karmieniem lub notorycznie dających takie młode (spotkałam się z opinią, że może się to dziedziczyć) – taką decyzję należy rozważyć po 2-3 niejedzących wylęgach z danej pary, biorąc również pod uwagę kondycję rodziców i warunki inkubacji (które mogą mieć wpływ na zwiększenie ilości słabych młodych).


Wężowi, który odmawia jedzenia, podajemy pokarm 1-2 razy w tygodniu. Będzie miał okazję skorzystać, jeśli nabierze ochoty, a z drugiej strony nie będzie zbyt często stresowany. Częste lub ciągłe podawanie pokarmu osłabia reakcję pokarmową węża.

Jeśli wąż, mimo wielu prób nakłonienia go do jedzenia, przez dłuższy czas pości i zaczyna tracić na wadze, to jest WŁAŚCIWY moment, żeby natychmiast przestać się patyczkować i nakarmić go siłą, żeby dostarczyć mu niezbędnych do życia składników odżywczych, chce czy nie.

Przy okazji pragnę podkreślić, iż odmawianie jedzenia przez węża absolutnie nie powinno być powodem odsprzedania węża bez ostrzeżenia nowego właściciela, że gad jest problemowy. Jeśli dojdziemy do wniosku, że sami nie poradzimy sobie z niejadkiem, można go przekazać (lub odsprzedać) innemu terraryście, pod warunkiem jednak, iż dokładnie poinformuje się go o sytuacji. Zatajenie tej informacji jest postępowaniem ohydnym i ze wszech miar godnym potępienia.




powrót - artykuły